RSS
sobota, 26 maja 2012

i kiedy mówisz, że chciałbyś mieć tatuaż, a ja wyobrażam sobie jak cholernie pociągająco byś z nim wyglądał i jak bardzo by pasował.

20:36, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 maja 2012

stoję na jakimś piekielnym rozdrożu. pomiędzy miastem K. a miastem Ł. i kiedy myślę o tym, co powinnam wybrać uświadamiam sobie jak niewiele w tym wyboru, a jak dużo przypadku. 

 

Mam w sobie tyle słów, że nie potrafię ich odpowiednio poukładać. 

 

Póki co jest parny, duszny maj. Zieleń z chwili na chwilę robi się ciężka i zmęczona w tym mieście. W mieście, w którym podobno nie da się żyć, bo stężenie pyłów i spalin w połączeniu z fatalnym położeniem geograficznym sprawia, że naukowcy ostrzegają, że najlepiej jest się stąd wyprowadzić. Podobno jest najbardziej zanieczyszczonym miastem w tym kraju. I coś w tym jest, coś, co męczy i męczy coraz bardziej, z dnia na dzień. Kilka osób mnie tu trzyma. Nic więcej. Może jeszcze pępowina łącząca mnie z domem. Bo przecież 40 km do domu to tak naprawdę ciągle zbyt blisko. Wciąż jeszcze nie jestem gotowa, by skoczyć na głęboką wodę. Jeszcze nie teraz.

 W tym drugim mieście jest moja miłość. Jest miłość do mężczyzny i miłość do fotografii. Jest mnóstwo nieznanego i niepewnego. Jest milion znaków zapytania i jedno, co wiem na pewno (ze mną nie zginiesz)

11:39, delikatnienie.net
Link Komentarze (1) »
sobota, 14 kwietnia 2012

wiosna nas uratuje, wiosna nas odrodzi.

 

 

zrodził się plan A.

12:06, delikatnienie.net
Link Komentarze (1) »
wtorek, 13 marca 2012

i każdy z nas ma ten kawałek, który dopasowany do całości daje poczucie bezpieczeństwa, spokoju i szczęścia. Dlaczego te kawałki nie potrafią działać oddzielnie ? Dlaczego nie możemy być szczęśliwi chociaż po części. Z dnia na dzień coraz bardziej się rozpadamy, coraz więcej zbiera się w nas płaczu. Coraz więcej wódki i papierosów. Coraz mniej kontaktu ze światem. Przynajmniej ze sobą potrafimy jeszcze rozmawiać. Przynajmniej potrafimy jeszcze wypowiedzieć jak to wszystko bardzo nas wkurwia, jak boli i jak bardzo nie potrafimy nic z tym zrobić. 

 

jest kurewsko źle. wszystkim nam jest źle.

14:59, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 marca 2012

ponad 260 kilometrów tęsknoty.

17:16, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 marca 2012

gdzieś o piątej nad ranem budzę się z płaczem. z przeraźliwym płaczem. złe się śni. wtulam się mocno w ciepłe zaspane ramiona. słyszę uspokajające słowa. bardzo powoli dociera do mnie że to tylko sen. okropny sen. to już drugi taki. moja chora wyobrażnia zdążyła uśmiercić oboje moich rodziców. rano dzwonię do mamy, żeby powiedzieć, że cholernie ją kocham. i że jest najlepsza. ona jak zwykle śmieje się ze mnie próbując zinterpretować sen jako wyrzuty sumienia. cały czas gromadzi się we mnie mnóstwo płaczu. niech to się już zmieni.

16:05, delikatnienie.net
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 05 marca 2012

wiosenne postanowienia są dużo lepsze od tych nworocznych. dlatego to jest najlepszy, jedyny moment, kiedy można coś zmienić. dlatego 1) wychodzę z łóżka 2) wyciągam z szafy wiosenne ubrania i wiosenną radość na twarzy 3) znajduję pracę, i zaczynam wreszcie zarabiać miliony na podróż życia 4) biorę się za zdjęcia i wreszcie ogarniam teczkę do Ł.

12:39, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 lutego 2012

płyta High Violet The National przynosi tak przedziwne uczucia. wspomnienia, które ciężko ubrać w słowa. zapachy. gęsie skórki. zeszłoroczne śniegi. telefony. gdzie ja wtedy byłam ? i dlaczego teraz jestem tak bardzo nigdzie?

13:36, delikatnienie.net
Link Komentarze (1) »

i jeszcze bardziej się zamykam, kiedy powinnam już otrząsnąć się z tych miesięcy zastoju. jeszcze bardziej owijam kołdrą, kiedy za oknem już powoli robi się cieplej. jeszcze mniej wierzę w siebie, chociaż ty coraz bardziej mnie kochasz i powtarzasz, że jestem najlepsza. nie jestem. nawet nie staram się być. mam ochotę krzyczeć, ale nie jestem pewna czy chcę, żeby ktokolwiek mnie usłyszał.

 

źle się dzieje.

13:25, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
sobota, 18 lutego 2012

ostatnio uświadomiłam sobie, że wraz z miłością przychodzi ogromny strach o drugą osobę. myśl, że cokolwiek mogłoby się jej stać paraliżuje. nie można bez przerwy trzymać się za dłonie. zasypianie setki kilometrów od siebie sprawia, że bez uspokajającego głosu na dobranoc miotają tobą obrazy urojonych tragedii. katastrof. zdarzeń mniej lub bardziej prawdopodobnych. z drugiej strony jest też strach, że jeśli to mnie coś się przytrafi, on tego nie udźwignie. 

 

życia potrafią się niewyobrażalnie ciasno spleść.

22:11, delikatnienie.net
Link Komentarze (1) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16