RSS
piątek, 10 sierpnia 2012
odloty. odsłona pierwsza.

myślałam, że tak strasznie zaboli, kiedy będę musiała się rozstawać z miastem K. a okazuje się, że nagle wszyscy uciekają z tego miasta, z tego kraju. sierpień i wrzesień - miesiące pożegnań. na pierwszy ogień (najbardziej niespodziewanie i zaskakując wszystkich i  samą siebie) A. boże, ile było płaczu! jeszcze wychodząc z mieszkania, po niezbyt dużej ilości alkoholu o 5. nad ranem, kiedy już świtało i ziemia była mokra od deszczu z dłonią przy ustach ryczałam jak małe dziecko. 

oby wszystko poszło po jej myśli.

17:12, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »

plan C się udał. 

póki co mieszkam z M.szczęśliwsza jeszcze bardziej niż dotychczas. tak się jakoś złożyło, że większość problemów przestała być aż tak istotna. jedynym problem są pieniądze i nasze lenistwo. reszta jakoś z górki. nawet mama odetchnęła trochę z ulgą (choć nieudacznikiem jestem według niej nadal). na razie jedyne na co nam wystarcza to jedzenie. i jakoś da się z tym żyć. jeszcze trochę żyje festiwalowym życiem po offie, który wisiał na włosku do ostatniej chwili, a jednak koncertowy głód udało się zaspokoić. w tym roku znów w ekipie wolontariuszowej, ale sympatyczniej, śmieszniej i energiczniej . (może to przez hektolitry redbulli wypitych na backstage'u?) 

17:11, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 sierpnia 2012

może i moja mama twierdzi, że jestem życiowym nieudacznikiem. może spieprzyłam sporo spraw przez ostatni rok. może to prawda. 

ale mam dopiero 21 lat i to wszystko jeszcze pójdzie właściwym torem. jeszcze wszystko ułoży się jak trzeba. tylko trzeba wziąć się w garść. wykorzystać kilka szans i nie stać w miejscu.

 

 

10:42, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 lipca 2012

kto normalny porzuca piękny Kraków dla brudnej Łodzi ?

 

od października inny świat.

kto się ucieszy, kto zatęskni?

11:15, delikatnienie.net
Link Komentarze (4) »
środa, 11 lipca 2012

a kiedy nie wypalił plan B?

trzeba zacząć panikować. 

19:35, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 lipca 2012

jest mnie mniej trochę. i jakby ja ciebie mniej. nie staram się jak trzeba i tracę. zatracam się.

10:24, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 lipca 2012

a jednak chociaż na chwilę świat nie przewróci się do góry nogami. przynajmniej nie całkowicie.

10:33, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 lipca 2012

tylko spróbuj!

22:38, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »

i tak naprawdę nie wiem, ale w te ciepłe letnie dni w rodzinnym domu dopadł mnie przeraźliwy smutek. taki co to łapie za gardło w najmniej oczekiwanym momencie, przy krojeniu cebuli lub na środku zatłoczonej ulicy. może to dlatego, że coś dobrego się skończyło. jeszcze nie wiem czy na pewno, ciągle stoję na rozdrożu. jednak póki co opuściłam mój azyl, w którym tak dobrze się było schronić. zapakowaliśmy wszystkie rzeczy w kartonowe pudła, zamietliśmy kurze, skończyły się ostatnie flaszki wódki i ostatnie skręty w tym miejscu, z tymi ludźmi. to był cholernie trudny rok a mimo wszystko to było najlepsze schronienie, jakie mogłam mieć. gdzie czułam się bezpiecznie. gdzie wiedziałam, że nie czeka mnie wielka awantura. że mogę wyrzuć wszystko co mi leży na duszy. i już za nimi tęsknię. i już mi ich cholernie brakuje. i trochę się boję CAŁEJ RESZTY ŻYCIA. 

10:29, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 czerwca 2012

ludzie mają mnie dość, kiedy za dobrze mnie poznają.

 

taka prawidłowość wyraźnie zaznacza się w moim życiu.

22:28, delikatnienie.net
Link Komentarze (2) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16