RSS
poniedziałek, 24 października 2011

i kiedy w najlepszym autostopowym składzie jedziemy jakieś pięćset kilometrów do słonecznego Poznania jest pięknie. z trudem zdobyte bilety w kieszeni. wyczekany Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach. Fatalny koncert. chłopaki nie zgrywali się. nie stroili. nie słyszeli samych siebie. wybaczyłyśmy im wszystko. zbyt wielki do nich sentyment. do dźwięków hałaśliwych i tekstów przyćpanych. jeśli nie wiesz, co ze sobą zrobić w całkiem obcym mieście, kiedy jedyne osoby które znasz wyjechały z niego i nie masz gdzie się podziać, kiedy jest zimna październikowa noc a w kieszeni zostały ostatnie złotówki na ostatnie piwo jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest zostanie w klubie, przy barze, przy ostatnim piwie. i wtedy zawsze, ale to zawsze zaczynają się dziać rzeczy dziwne i niespodziewane. chwilę później pijesz wódkę z Kombajnem, słyszysz wiele historii, łamią ci serce mówiąc, że to ich ostatni koncert, bo nie są już w stanie razem grać. i tak do rana. aż koniec końców wasze drogi się rozchodzą bo znajomy znajomej proponuje niewygodny materac w ciepłym miejscu i herbatę na porannym kacu. 

 

pytanie człowieka, który przygarnął nas na trasę kraków-poznań po ośmiu minutach łapania stopa: macie dwadzieścia lat i tyle zdążyłyście już przeżyć? to jaka była najbardziej szalona rzecz w waszym życiu? 

to, że cały czas się nad tym zastanawiamy świadczy chyba o tym, że na tą najbardziej szaloną rzecz dopiero nadejdzie czas.

 

 

Kombajnie! uwiebiamy mimo wszystko.

19:47, delikatnienie.net
Link Komentarze (3) »
środa, 19 października 2011

mogę powiedzieć teraz z pełnym przekonaniem, że nigdy, z nikim, z żadnym człowiekiem nie byłam tak szczęśliwa jak teraz. z nim. od kilku miesięcy, z dnia na dzień, coraz bardziej i bardziej. aż do kości. niemożliwie. Kraków-Łódź, iskrzy, iskrzy. i mimo, że kilka spraw wokół się posypało, to można to przetrwać. i najbliższe zimne miesiące też. więcej czytam, więcej mam w głowie. wyprawa na Poznań już w ten weekend. nie boję się powiedzieć: jestem szczęśliwa.

22:19, delikatnienie.net
Link Komentarze (2) »