RSS
piątek, 24 czerwca 2011

i ciągle bronię się przed tym rękami i nogami, bronię się, ale wiem, że już przepadłam. że już nie mogę uciekać, udawać, że nie słyszę, kiedy mówisz, że kochasz, udawać, że sama nie czuję tego samego. już za późno. nie chcę się przyznać przed samą sobą, bo jeśli te 80km zamieni się na setki kilometrów będę musiała uczyć się siebie od początku i od początku oswajać swoją samotność. i chyba nie mam na to teraz siły.

 

znalazłam się w takim punkcie mojego życia, do którego nie dotarłam nigdy dotąd. i tak wszystko niesamowicie się miesza, szczęście z nieszczęściem, trochę od tego wszystkiego wariuję.

14:49, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 czerwca 2011

stan, kiedy nawet Wrocław nie daje ukojenia, jest stanem bliskim dna. rozczarowujący Yann Tiersen i fenomenalne Archive. mam wrażenie, że płacz który wzbierał się we mnie przez lata, w ostatnich dniach, tygodniach wypływa ze mnie wodospadem.

22:04, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 czerwca 2011

jest fatalnie.

20:34, delikatnienie.net
Link Komentarze (3) »
niedziela, 12 czerwca 2011

powtarzające się od miesiąca bóle brzucha. antybiotyk. żadnej poprawy. dodatkowo cały pakiet objawów z podręcznika medycyny. senność pomimo porządnej dawki snu. przemęczenie. osłabienie. rozdrażnienie. nic-nie-chcenie. obniżenie nastroju. lodowate stopy i dłonie. szczególnie w nocy. szczególnie pod kołdrą i grubym kocem. problemy z koncentracją, ze skupieniem się na najkrótszym tekście choćby na chwilę. zawroty głowy. plączące się przed oczami czarne złośliwe plampki. 

 

za dużo, za dużo. jutro koniecznie cały zestaw badań. nie śpieszy mi się umierać w takim momencie, zdecydowanie nie teraz.

19:23, delikatnienie.net
Link Komentarze (1) »