RSS
niedziela, 24 kwietnia 2011

wszystkie problemy, które urodziły się ostatnio, które przez tych kilka cudownych słonecznych dni przepełnionych muzyką i koncertowymi emocjami w mieście w. schowały się w cień, spadły na mnie właśnie teraz w moim rodzinnym mieście, wśród rodzinnych kłótni i zapachu ciast. wszystkie te problemy sprowadzają się do opowiedzi na jedno proste pytanie. znam tę odpowiedź. naprawdę chciałabym, żeby to wszystko wyglądało inaczej. i żeby te ostatnie miesiące nie były jednym wielkim kłamstwem z mojej strony. ale odpowiedź jest prosta. najtrudniej będzie wypowiedzieć ją prosto w oczy jedynej chyba osobie, która tak naprawdę kiedykolwiek próbowała i chciała mnie oswoić, najtrudniej będzie zobaczyć jak te oczy gasną, kiedy to powiem.

18:31, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 kwietnia 2011

"Na moim porannym spacerze, jak to zwykle bywa, jakieś sytuacje stają 
mi przed oczami. Dzisiaj był to niedzielny późny poranek, kiedy 
wybierałaś sobie ubrania. Najpierw koszulka i wspaniały uśmiech, 
później troszkę bardziej śmieszne męczarnie ze świeżo wypranymi 
spodniami, to było wszystko tak naturalne i  jednocześnie 
niesamowicie piękne."

 

rozczulająca szczerość.

12:09, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 kwietnia 2011

wreszcie przyszedł czas, kiedy moje słowa znajdują potwierdzenie. o tym, że karma się zwraca. teraz czas na dobrą karmę. teraz wszystko układa się w jedną dobrą całość. teraz, teraz wreszcie wszystko musi być dobrze!

16:45, delikatnienie.net
Link Komentarze (1) »
wtorek, 05 kwietnia 2011

Wrocław. Poznań. Kraków.

Kraków. Katowice. Bytom.

Dom.

 

 

słowa, słowa, słowa. dotyk.

obce twarze, obce dłonie, obce usta.

obce samochody, znajome drogi.

obce mieszkania, znajome łóżka.

 

gubię się w tym wszystkim, gubię się niesamowicie.

ktoś zwierza mi się z życiowych błędów. ktoś żałuje, że nie mieszkam w jego mieście. ktoś, kogo chcę spotkać wyjeżdża zbyt wcześnie. ktoś mówi, że jeśli wytrzymamy razem do czerwca...

ja nigdzie, z nikim, nie wytrzymam zbyt długo. to, że jestem jest złudzeniem. nie przyzwyczajajcie się do mnie, nie mówcie o przyciąganiu, o wyjątkowości, o tęsknocie. to wszystko rozpierdoli się lada moment. kurczowe trzymanie mojej dłoni nic nie da. wyślizgam się. uciekam.

10:26, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »