RSS
poniedziałek, 26 grudnia 2011

i w tej całej burzy, co to ją sama sobie bezmyślnie z wielkiej mojej głupoty zgotowałam na własne życzenie znajdując się tuż przed świętami w samym środku, w samym oku cyklonu, myślę sobie, że jedyne co tu mnie jeszcze w tym momencie ratuje to uczucie, że jestem jemu potrzebna. nie. niezbędna. że oboje jesteśmy sobie do życia niezbędni. jak nigdy, dla nikogo. że nigdy przez te wszystkie lata nie miałam nawet namiastki, nawet liźnięcia, muśnięcia na skórze tego uczucia, które już się nie mieści, które - jak słowo daje -  z każdym dniem coraz bardziej ma ochotę eksplodować i już nie wiadomo skąd się wzięliśmy i gdzie się znaleźliśmy i jak to wszystko mogło się potoczyć, że jesteśmy tutaj, w tym miejscu, tak bardzo w sobie, tak bardzo dla siebie, tak niewyobrażalnie zakochani.

20:54, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 grudnia 2011

nie mogę przestać płakać. 

 

wszystko się rozlało.

 

 

to już tydzień, kiedy nie wychodzę z domu. gdyby nie Ty, nie przeżyłabym z samą sobą.

10:23, delikatnienie.net
Link Komentarze (1) »