RSS
poniedziałek, 28 listopada 2011

jest też trochę słońca za oknem. po miesiącu odsłoniliśmy żaluzje w naszym pokoju. nie rozumiem tego parcia na zimę i śniegi, po co? listopad starał się jak mógł by chociaż przez pogodę nie zasłużyć na miano najbardziej depresyjnego miesiąca w roku. nie chcę śniegów, zamieci, zbyt szybkiego zmierzchu, pseudo świąt, marznięcia na przystankach, marznięcia w drodze do w drodze z, dusznych autobusów, śniegu za kołnierzem najgrubszego płaszcza. lodowatego wiatru przeszywającego na wskroś.

jeszcze trochę jesieni. jeszcze trochę.

10:32, delikatnienie.net
Link Komentarze (1) »
niedziela, 27 listopada 2011

najgorszy i najgłupszy zakład w życiu. nie farbujemy i nie obcinamy włosów. i jakie efekty?;o byle do czwartku i rudości nareszcie wracają na głowę.

19:30, delikatnienie.net
Link Komentarze (2) »
środa, 23 listopada 2011

dajcie się  sfotografować. późnojesiennie, krakowsko, wrocławsko lub łódzko. 

 

?

21:50, delikatnienie.net
Link Dodaj komentarz »

przez chwilę, przez moment żyłam w słodkim złudzeniu, że mogę wszystko. że mam siłę, że cokolwiek tylko sobie postanowię, to to osiągnę. stoję bezczynnie, w martwym punkcie i tak jakby tynk delikatnie zaczął się kruszyć. coraz szybciej. rozpadają się dekoracje. za chwilę zostanę po środku niczego. nic nie robiąc będąc nikim, nie potrafiąc zrobić nic ze swoim tak zwanym życiem. 

 

tak, wiem, jesteś. ale nie można żyć i oddychać tylko drugim człowiekiem. zawsze musi być coś, co trochę rozproszy. jakiś własny mały kawałek świata.

13:19, delikatnienie.net
Link Komentarze (1) »
sobota, 12 listopada 2011

tylu ludzi znika z twojego świata i nie masz na to najmniejszego wpływu. obojętnie patrzysz, jak ludzie kiedyś ważni stają się zupełnie obcy. czasem sobie myślę, że tak właśnie wygląda dorosłość.

19:02, delikatnienie.net
Link Komentarze (5) »
piątek, 04 listopada 2011

w Krakowie pogoda piękniejsza niż można by sobie wyobrazić. tydzień spędzony z M. kilka dni w Łodzi, kilka w moim rodzinnym mieście i w pustym krakowskim mieszkaniu z psem i naszą kotą. z dnia na dzień więcej szczęścia, które przestaje się w nas mieścić.

15:17, delikatnienie.net
Link Komentarze (1) »